DLA KLUBÓW SPORTOWYCH

Magnesy 3D dla klubów sportowych

Dla prawdziwego kibica pamiątka to nie gadżet, tylko kolejny eksponat w kolekcji, obok szalika z pierwszego wyjazdu i biletu z meczu, o którym mówi się latami. Projektujemy magnesy 3D, które zasługują na to miejsce: barwy zgodne z księgą znaku, przestrzenny herb i maskotka w kształcie własnej sylwetki.

Kibic wraca co dwa tygodnie, turysta przyjeżdża raz

W zoo, w parku i w mieście pamiątkę kupuje ktoś, kto był tam pierwszy i zwykle ostatni raz. W klubie po drugiej stronie lady stoi ta sama osoba co kilkanaście dni, przez całą rundę i przez kolejne sezony. To jedyna kategoria z powtarzalnym popytem od tych samych ludzi – i właśnie to zmienia trzy rzeczy.

Ten sam kibic wróci po kolejny wzór

Pamiątka z atrakcji ma jedną szansę na sprzedaż. Wzór klubowy ma ich kilkanaście w sezonie, pod warunkiem że za każdym razem jest po co wrócić. Dlatego seria działa tu inaczej niż gdziekolwiek indziej: nie chodzi o wybór między wzorami przy półce, tylko o kolekcję zbieraną przez lata.

Barwy klubu to najostrzejszy test koloru

Kibic zna swój odcień zieleni lepiej niż ktokolwiek po naszej stronie. Odchylenie, którego przy sierści zwierzęcia nikt by nie zauważył, przy barwach klubowych widać natychmiast i bywa komentowane głośniej niż sam wzór. Dlatego kolory pokazujemy na wizualizacji przed produkcją, a nie po niej.

Sprzedaż mieści się w jednym wieczorze

Sklep klubowy żyje w dni meczowe, a szczyt przypada na kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem i na przerwę. Zapas musi więc stać na hali, a nie w magazynie, i musi wystarczyć na ten mecz – bo po nim nikt nie zamówi dostawy na jutro. To przesuwa rozmowę z „jaki wzór” na „ile sztuk i na kiedy”.

Cztery decyzje, od których zależy, czy wzór przetrwa więcej niż jeden sezon

Skład się zmienia, trener się zmienia, tabela się zmienia. Te cztery pytania rozstrzygają, co ze wzoru zostanie, gdy zmieni się wszystko dookoła.

Maskotka, herb czy same barwy

Maskotka ma twarz i trafia najszerzej – do dzieci, do rodzin, do kibica drużyny gości. Herb jest znakiem tożsamości i działa na tych, którzy są z klubem od lat. Same barwy w obrysie to rozwiązanie najprostsze, ale nie mówi nic komuś, kto nie zna ligi.

Numer zawodnika czy numer niczyj

Nazwisko i numer konkretnego gracza sprzedają się świetnie przez jeden sezon, a po transferze zostają na półce. Maskotka Zastalu ma na koszulce „00” – numer, którego nikt nie nosi – więc ten sam wzór pracuje po każdej zmianie składu. Wzór z nazwiskiem ma sens wyłącznie jako edycja zamknięta, zaplanowana z góry.

Wzór dla kibica czy dla całego miasta

Klub bywa najbardziej rozpoznawalną marką miasta i wtedy magnes przestaje być gadżetem kibica. Drugi wzór dla Zastalu łączy jedno z drugim: hala CRS, rzędy winnicy, Bachus i tablica „miasto wina, miasto koszykówki”. Taki magnes sprzedaje się poza halą, przez cały rok – podobnie jak magnesy zamawiane przez miasta i gminy.

Sprzedaż przy hali czy pakiet dla sponsorów

Część nakładu prawie zawsze wychodzi poza sprzedaż: do lóż sponsorskich, do pakietów partnerskich, na spotkania z sekcjami młodzieżowymi. Ten odbiorca patrzy na wzór inaczej niż kibic w kolejce – ma być reprezentacyjny i dawać się wręczyć. Podział nakładu na te dwa zastosowania warto zrobić jeszcze przed projektem.

Trzy rzeczy, które sprawdziły się w zamówieniach klubowych

Po pierwsze, obrys biegnący po sylwetce robi z magnesu figurkę. Kształt maskotki Zastalu jest wyznaczony w modelu i prowadzi wzdłuż konturu – między nogami, po butach i po kolcach grzywy – więc na lodówce nie wygląda jak naklejka zamknięta w ramce, tylko jak postać, która tam stoi.

Po drugie, numer niczyj przedłuża życie wzoru o kilka sezonów. „00” na koszulce nie należy do żadnego zawodnika, więc ten sam magnes sprzedaje się po transferach, po zmianie trenera i po zmianie sponsora technicznego. To drobna decyzja projektowa, która przesądza, czy nakład rozejdzie się w rok, czy w trzy lata.

Po trzecie, jeden klub potrafi obsłużyć dwie zupełnie różne półki. Maskotka idzie do sklepu przy hali, a wzór z halą CRS, winnicą i tablicą „miasto wina, miasto koszykówki” trafia tam, gdzie kupują ludzie, którzy na mecz nie przyszli. Ten sam znak, dwa różne konteksty sprzedaży i dwa różne momenty w roku.

Wszystkie trzy wnioski sprowadzają się do jednego pytania, które zadajemy na początku zamówienia klubowego: czy ten wzór ma przetrwać jeden sezon, czy kilka. Odpowiedź przesądza o numerze na koszulce, o nazwiskach i o tym, ile sztuk warto zamówić za pierwszym razem.

Kluby i organizacje sportowe, dla których projektujemy magnesy

Różni je to, kto stoi po drugiej stronie lady – a to przesądza, czy wzór ma przyciągać kibica, uczestnika czy gościa zaproszonego przez klub.

  • Kluby ligowe z własnym sklepem Stały punkt sprzedaży i publiczność, która wraca co kilkanaście dni. Tu najlepiej pracuje kolekcja rozbudowywana sezon po sezonie, a nie pojedynczy wzór.
  • Akademie i sekcje młodzieżowe Magnes bywa nagrodą na zakończenie sezonu albo elementem pakietu dla rodzica. Nakład jest znany z góry, bo odpowiada liczbie zawodników w rocznikach.
  • Organizatorzy turniejów, biegów i zawodów Wzór powstaje na jedną imprezę i niesie datę. Częściej niż gdzie indziej trafia do uczestnika, a nie do kibica – i to on decyduje, czy rzecz jest warta zabrania do domu.
  • Kluby kibica i stowarzyszenia sympatyków Zamawiają obok klubu, w mniejszych nakładach, z własnymi hasłami i rocznicami. Tu szczególnie pilnujemy, czy prawa do znaków klubowych są po stronie zamawiającego.
  • Hale widowiskowe i obiekty sportowe Arena bywa marką osobną od drużyny, która w niej gra. Bohaterem wzoru jest wtedy budynek i jego bryła, a nazwa klubu schodzi na drugi plan albo znika.

Klubów i obiektów z wierną publicznością nie da się zamknąć w pięciu punktach. Jeśli Twojego tu nie ma, zacznijmy od jednej liczby: ilu ludzi przechodzi obok sklepu w dzień meczowy.

Pytania o magnesy dla klubów sportowych

Czy potrzebujemy zgody na użycie logo klubu i ligi?

Prosimy o potwierdzenie, że dysponujecie prawem do użycia znaków, które przesyłacie – dotyczy to również logotypów ligi, sponsorów i wizerunku maskotki, jeśli mają trafić na wzór. Sam znak odwzorowujemy wiernie, bez zmiany proporcji i kolorów. Potrzebujemy pliku wektorowego albo grafiki w wysokiej rozdzielczości.

Czy trafimy w nasz odcień barw klubowych?

Kolory ustalamy na wizualizacji 3D przed produkcją, a nie po niej – wtedy widzicie je na wzorze i możecie je odrzucić, zanim cokolwiek powstanie. Jeśli macie księgę znaku z wartościami kolorów, prześlijcie ją razem z logo. Kibic rozpoznaje własny odcień lepiej niż ktokolwiek inny, więc to jest ustalenie, którego nie zostawiamy na koniec.

Czy możemy zrobić wzór z nazwiskiem konkretnego zawodnika?

Tak, ale warto potraktować go jako edycję zamkniętą i zaplanować nakład z góry – po transferze taki wzór przestaje się sprzedawać. Potrzebna jest zgoda zawodnika na wykorzystanie nazwiska, numeru i wizerunku. Wzór z numerem neutralnym, jak „00” u Zastalu, pracuje przez kolejne sezony bez zmian.

Jaki nakład ma sens na start dla klubu?

Wycenę przygotowujemy od 10 sztuk jednego wzoru, bezpłatnie i razem z projektem. W klubie punktem odniesienia nie jest jednak budżet, tylko frekwencja: ile osób przechodzi obok sklepu w dzień meczowy i ile spotkań zostało do końca rundy. Łatwiej dobrać nakład do liczby meczów niż zgadywać z góry na cały sezon.

Zapytaj o magnesy dla swojego klubu

Kontakt i dane B2B